- 300 złotych nie wystarczy na skompletowanie szkolnej wyprawki, ale i tak będzie ogromną pomocą - mówią rodzice dzieci w wieku szkolnym. O co chodzi z 300 złotych na dziecko?

Podczas niedawnej konwencji Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki zapowiedział między innymi uruchomienie Programu Wyprawka 300 plus. To pieniądze, 300 złotych, które mieliby otrzymywać co roku rodzice dzieci w wieku szkolnym, by zapewnić im wyprawkę. Pierwsze pieniądze mają trafić na konta opiekunów już w sierpniu (a nie we wrześniu, jak mówiono wcześniej), by zdążyć z zakupami przed pierwszym dzwonkiem.

Kto będzie miał prawo do skorzystania z tych pieniędzy? Rodziców, którzy zwykle nie „łapią się” na jakąkolwiek pomoc z powodu kryteriów dochodowych ucieszy informacja, że w tym przypadku nie będą one obowiązywać. Pieniądze będą szły za każdym dzieckiem bez względu na to, ile zarabiają jego rodzice. Nie będzie też kryterium wieku - w Polsce pełnoletność osiąga się w wieku 18 lat i do tego czasu dzieciom będą przysługiwały środki z Programu Wyprawka 300 plus. To ważna deklaracja, bowiem teraz np. uczniowie liceów czy szkół zawodowych nie mają tak dobrze i za podręczniki muszą płacić (w przeciwieństwie do uczniów szkół podstawowych). Tak więc 300 złotych będzie dla rodziców uczniów ze szkół ponadpodstawowych sporą pomocą. Tym bardziej że komplet podręczników potrafi kosztować ponad 500 złotych. Już to sprawia, że de facto rządowe pieniądze na wyprawkę szkolną nie są w stanie jej zapewnić.

300 złotych na dziecko - wyprawka dla uczniów [ZASADY, REGULAMIN]

300 złotych na dziecko. Pieniędzy nie wystarczy, ale i tak miło, że będą

- Ale na pewno będą sporą pomocą i pozwolą na kupienie fajniejszych rzeczy - mówi pani Iwona, matka dwóch chłopców w wieku szkolnym. Szacuje, że co roku wydaje około 1000 złotych na szkolny start. I to tylko dlatego, że większość podręczników w podstawówce jest darmowych.

- Darmowe podręczniki dla podstawówek to ogromna pomoc, bo pozostaje tylko kupić ćwiczenia i książkę do religii, a dla starszego komplet pomocy do języka niemieckiego. Książki do angielskiego też ma darmowe - mówi pani Iwona. Na co wydaje najwięcej pieniędzy we wrześniu?


"Chcemy wielkiej rozmowy z Polakami". J. Kaczyński zapowiedział spotkania PiS w ok. 700 miastach/TVN 24

- Czasem uda się nieco oszczędzić na plecakach, staram się żeby jeden wystarczył na dwa lata. Nie zawsze się udaje, bo dzieciaki chyba nimi ciągle rzucają. Plecak dla młodszego kosztował ponad 100 złotych, Paweł ma wadę postawy i musiałam kupić mu plecak z odpowiednimi pasami i kółkami, by mógł go ciągnąć po szkole, a nie dźwigać - tłumaczy pani Iwona. - Sporo kosztuje wyposażenie plecaka - piórniki i zawartość plus cyrkle, ekierki, linijki. Ale najgorzej jest z ciuchami na W-F. Na początku kupowałam po prostu jakieś trampki, spodenki i koszulkę. Jednak im dziecko starsze, tym większą uwagę zwraca na markę i napisy. Inni mają markowe ciuchy, więc też nie chce latać w zwykłych trampkach czy t-shircie. Musi być modna marka albo chociaż Bayern Monachium, bo chłopcy uwielbiają Roberta Lewandowskiego i kibicują Bayernowi. A zwykle koło stycznia trzeba kupować nowy komplet, bo sportowe ciuchy szybko się niszczą, są często używane i prane. Podobnie jest z basenem - klapki, czepek - oczywiście markowy, do tego okulary i jakiś szybkoschnący ręcznik. I już pęka 300-400 złotych.

300 złotych na dziecko. Jak oszczędzić na wyprawce szkolnej?

Jest kilka sposobów, które pozwalają na oszczędzenie na szkolnej wyprawce. Przybory szkolne, a zwłaszcza plecaki i piórniki są najtańsze po rozpoczęciu roku szkolnego. Sprzedawcy chcą pozbyć się towaru, bo sezon na kupno plecaka szkolnego minął. Podobnie jest z piórnikami. Wyprawkę można skompletować w internecie - wystarczy przejrzeć oferty stron czy portali aukcyjnych w poszukiwaniu atrakcyjnych cen. Niektórzy sprzedawcy oferują kompletne wyprawki (bez odzieży na W-F). Sprawdziliśmy - za ,,wypasiony” komplet z logo Angry Birds, w skład którego wchodzi 37 elementów (plecak, piórnik, kredki, ołówki, farby, bloki rysunkowe, flamastry, pędzle, zeszyty w linie i kratkę, bidon, śniadaniówka i wiele innych z darmową dostawą do domu) trzeba zapłacić 294 złote. Niewiele mniej kosztuje zestaw dla fanów Leo Messiego - wszystko, co możliwe - włącznie z bidonem i piórnikiem sygnowane logo FC Barcelona to wydatek 280 złotych.

Zasadą doświadczonego rodzica jest kompletowanie wyprawki bez udziału dziecka. Zabierając go na zakupy można mieć pewność, że „wyprosi” droższe elementy wyprawki, niż chciało się na początku kupić. Rodzice starszych uczniów mogą w poszukiwaniu oszczędności sięgnąć po używane podręczniki (samemu sprzedając zeszłoroczne komplety). Można też stosować metodę małych kroków i kompletować wyprawkę z dużym wyprzedzeniem - co miesiąc kupując jakieś drobiazgi, by we wrześniu mieć już większość przyborów gotowych do wsadzenia dla plecaka. Rzeczy te jednak szybko się zużywają - część już po kilku miesiącach trzeba dokupić, niektóre uzupełniać kilka razy w roku.