Polski rząd stoi na stanowisku, że obecnie nie ma powodu „by tracić podstawowy instrument, jakim jest prowadzenie niezależnej polityki monetarnej”, możliwej dzięki własnej walucie.

Bycie w strefie euro, to bycie w centrum Europy. To jest bycie tam, gdzie będą ustalane przyszłe prognozy gospodarcze dla Europy, sposoby działania w Europie, gdzie będzie ustalany budżet dla strefy euro, który e tej chwili chcą właśnie zorganizować. Dzieje się to pomimo tego, że posłowie do Parlamentu Europejskiego bronią się przed tym. My nie chcemy do tego doprowadzić, ale zarządzanie gospodarcze strefą euro spowoduje zacieśnienie tego jądra Europy w postaci strefy euro. Przez to my, jako kraj, wypadniemy z tego obiegu, znajdziemy się na marginesie. Należy pamiętać, ze to bardzo groźne zjawisko. Sąsiadujemy z agresywną Rosją. W gruncie rzeczy mamy jeszcze gorącą wojnę na Ukrainie. Nasza sytuacja nie jest tak stabilna jak sytuacja kilku krajów północnych, które nie są jeszcze w strefie euro. Proszę pamiętać, że Słowacy, Litwini- nasi bezpośredni sąsiedzi są w strefie euro i dobrze się z tym czują- tłumaczy w rozmowie z AIP Jerzy Buzek, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Strefa euro nadal boryka się ze skutkami kryzysu z 2008, kiedy to odnotowano w niej spadek PKB, w trzecim kwartale 2008 o 0,2 proc., a w czwartym kwartale o 1,3 proc. (r/r). W całym 2008 wzrost gospodarczy strefy euro wyniósł zaledwie 0,8 proc. Spadki PKB w dwóch kolejnych kwartałach oznaczały wejście „eurolandu” w najgorszą od początków swojego istnienia recesję.