Lato jest najgorętszym okresem na rynku wynajmu nieruchomości, ponieważ wtedy najwięcej osób decyduje się na zmianę miejsca zamieszkania. Wpływają na to takie czynniki jak okres urlopowy, przerwa w roku szkolnym oraz nabory na uczelnie wyższe. To właśnie ta ostatnia grupa, czyli studenci są najbardziej narażonymi na różne sztuczki nieuczciwych graczy na rynku nieruchomości.

Cykl życia studenckiego jest niezwykle burzliwy. Uczniowie kończąc swoją edukację licealną najpierw planują swoją przeprowadzkę do większego miasta, w którym rozpoczną swoją dalszą naukę. Następnie przychodzi czas na poszukiwanie mieszkania z grupą nowo poznanych przyjaciół lub ze swoją drugą połówką. A na koniec zmiana lokalizacji na taką, z której ma się dobre połączenie komunikacyjne do pracy. Gdy jeszcze dodamy do tego coraz większy wybór kierunków studiów oraz uczelni to łatwo zauważyć, że

każdego roku w okresie letnim coraz większe rzesze studentów poszukują nowego mieszkania do wynajęcia.

- Coraz większe zapotrzebowanie na najem powoduje, że dobre oferty szybko znikają, a już tradycyjnie w okresie letnim swoje oferty umieszczają oszuści i naciągacze, którzy żerują na ufności, nieświadomości i presji czasu młodych ludzi – mówi Agata Stradomska z RE/MAX Polska, części globalnej sieci biur nieruchomości RE/MAX.
– Z własnego doświadczenia wiem, że najczęściej ofiarami oszustów są osoby szukające lokum po raz pierwszy, mające małe rozeznanie zarówno na rynku, jak i w zasadach, którymi powinny się kierować. W niemal każdym sezonie letnim trafiają do nas osoby, które wcześniej miały przykre doświadczenia związane z wynajmem mieszkań – dodaje Stradomska.
Poniżej przedstawiamy kilka podstawowych rad dla osób, które decydują się na wynajem mieszkania. Zasady są o tyle uniwersalne, że każdy najemca powinien się do nich stosować bez względu na swoje wcześniejsze doświadczenia na rynku nieruchomości.

Konkurs ofert na początek

W każdym mieście ceny najmu są inne, dlatego przed rozpoczęciem poszukiwań nowego lokum warto zapoznać się ze średnimi kosztami, aby uniknąć rozczarowania i zweryfikować swoje oczekiwania co do wielkości, standardu czy lokalizacji mieszkania. Przeciętne ceny dla danego miasta/dzielnicy najczęściej podawane są w przedziale „od – do” za metr kwadratowy wynajmowanej powierzchni.
Takie dane łatwo można znaleźć w internecie lub lokalnej prasie. Szczególnie w większych miastach warto zastanowić się nad lokalem znajdującym się poza ścisłym centrum, jeżeli z mieszkania jest dobre połączenie komunikacyjne na uczelnię/do pracy – w ten sposób można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych miesięcznie oraz czas, który jest bezcenny. Odpowiednia weryfikacja swoich oczekiwań i możliwości finansowych jest bardzo ważna, ponieważ wynajmujący najczęściej oferują najemcom umowę co najmniej na rok. Wybranie nieodpowiedniego mieszkania może więc nieść ze sobą długie i nieprzyjemne konsekwencje.

Wyjątkowo tanie oferty - bierz pod lupę!

Tak jak wcześniej informowaliśmy, każde miasto ma swoje średnie ceny i oczywiście mogą zdarzyć się oferty odbiegające o kilka/kilkanaście procent od średnich widełek, jednakże różnice sięgające kilkuset złotych w porównaniu do innych ofert w podobnej okolicy są niemożliwe.
Takie ogłoszenia to w zdecydowanej większości oszuści w najlepszym wypadku chcący wyłudzić od potencjalnych najemców ich dane (m.in. mail, telefon), które potem będą wykorzystywać do nękania wiadomościami reklamowymi. Natomiast w najgorszym wypadku można natknąć się na osoby próbujące okraść nieświadomego studenta.

Zaliczka pójdzie na marne?

Obecnie jedną z najczęściej stosowanych form oszustwa jest wyłudzanie stosunkowo małych opłat (od 100 zł do 300 zł) za przekazanie szczegółowych danych dotyczących atrakcyjnych ofert. Nawet jeżeli po opłacie otrzymamy adres i numer telefonu do właściciela to najczęściej są to fałszywe lub nieaktualne informacje.

Oszuści często podszywają się pod biura nieruchomości, dlatego warto sprawdzić taką firmę w internecie – jej opinie, historie, czy pozostałe oferty.

Jeżeli okaże się, że to agencja która powstała kilka tygodni wcześniej, a nie część jakiejś większej sieci biur nieruchomości lub firma z ugruntowaną pozycją na rynku, to lepiej nie korzystać z tego rodzaju ogłoszeń.

Pańskie oko konia tuczy

Nie należy podejmować ostatecznej decyzji przed obejrzeniem mieszkania, ponieważ zdjęcia i opisy nigdy nie oddadzą tego jak lokal wygląda w rzeczywistości. Przy podpisaniu umowy i opłaceniu kaucji bez oglądania mieszkania, w najlepszym wypadku można zostać niemile zaskoczonym złym stanem łazienki czy hałasem dobiegającym z pobliskiej ulicy. Natomiast w najgorszym wypadku może okazać się, że mieszkanie nie istnieje lub nie jest na wynajem, co wiąże się ze stratą dużych pieniędzy.

Wynajmuje, niech pokaże dokumenty

Kiedy oferta przypadła do gustu, a oglądanie mieszkania przyniosło same pozytywne wrażenia, najczęściej dochodzi do podpisania umowy. Przed dokonaniem tej czynności należy sprawdzić dane dokumentu tożsamości osoby wynajmującej oraz księgę wieczystą nieruchomości.
Zajmie to kilka chwil, a pozwoli uniknąć sytuacji, w której ktoś próbuje wynająć nie swoje mieszkanie. W przypadku gdy nieruchomość ma kilku współwłaścicieli, ale nie wszyscy są obecni przy podpisaniu umowy, powinno się poprosić o okazanie pełnomocnictwa lub ich zgody na wynajem.

Diabeł tkwi w szczegółach - ustal je!

Wszystkie ustalenia dotyczące najmu lokalu, takie jak m.in. wysokość czynszu, kaucja, dodatkowe opłaty, terminy płatności czy czas trwania umowy, powinny znaleźć się w umowie sporządzonej na piśmie. Zawarcie szczegółowej umowy w formie pisemnej pozwoli w przyszłości uniknąć wielu zaskakujących sytuacji i nieporozumień. Niestety wszelkie ustalenia ustne mają to do siebie, że w razie późniejszych sporów trudno jest dowieść jak dokładnie miało być.

Czytaj też:

Już dwa miliony Ukraińców będzie pracować w Polsce. Zabiorą etaty Polakom?

Stan mieszkania na moment objęcia go przez najemców oraz aktualne stany liczników zazwyczaj uwzględniane są w protokole zdawczo-odbiorczym. Warto zadbać, aby został on precyzyjnie sporządzony podczas podpisywania umowy. W takim dokumencie należy zaznaczyć wszystkie uszkodzenia oraz wypisać dokładne specyfikacje pozostawionego wyposażenia. Protokół jest podstawą do końcowego rozliczenia przy zdaniu mieszkania i rozliczeniu kaucji. Zbyt ogólny dokument lub jego całkowity brak może spowodować, że właściciel obciąży najemcę za uszkodzenia, których nie był sprawcą.

Siła w rękach fachowca

Duża część lokali na wynajem wystawiona jest przez agencje nieruchomości. Wbrew ogólnym opiniom nie zawsze wiąże się to z dodatkowymi kosztami (kiedy biuro reprezentuje wyłącznie właściciela nieruchomości). W innych przypadkach należy zapłacić wyłącznie prowizję agencyjną, która wynosi najczęściej od 50 do 100 proc. miesięcznego czynszu. Warto również zastanowić się nad zleceniem agencji kompleksowego poszukiwania mieszkania pod określone potrzeby. Taka współpraca z biurem wiąże się z dodatkowym kosztem, ale dzięki rozeznaniu w rynku agenci znajdą lokal szybciej i często będą w stanie wynegocjować niższą stawkę czynszu. Profesjonalne biuro sprawdzi również dokumenty właścicieli i nieruchomości, a także doradzi w kwestii umowy najmu i protokołu zdawczo-odbiorczego, co zwiększy bezpieczeństwo wynajmu.

Przestrzeganie wyżej wymienionych zasad pozwoli potencjalnym najemcom na zaoszczędzenie zarówno pieniędzy, jak i nerwów.

– Przez lata swojej pracy przekonałam się, że wystarczy, aby najemcy zadbali zaledwie o kilka podstawowych zasad, aby mogli cieszyć się z wymarzonego mieszkania w wybranej lokalizacji. W końcu to warunki mieszkaniowe w dużej części wpływają na to czy decyzję o przeprowadzce będzie się oceniać pozytywnie – podsumowuje Agata Stradomska.

Obejrzyj Wideo:
60 Sekund Biznesu: System emerytalny zagraża rozwojowi gospodarczemu Polski