A rzeka Brda wciąż płynie

A rzeka Brda wciąż płynie

Wojciech "Szczapa" Romanowski

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Ktoś z moich facebookowych znajomych odgrzebał może i mało znany, ale wyjątkowy przebój Ireny Santor „Bydgoszcz jedyne miasto”. Przyznam, że nie jestem wielkim fanem Królowej Polskiej Piosenki, wgłębiłem się w tekst po raz pierwszy i popadłem w refleksję.
A rzeka Brda wciąż płynie
Cóż takiego pani Irena widzi w naszym-swoim mieście, że wyśpiewała hymn na jego cześć? Łatwo się domyśleć, że wiodącym motywem są przeżycia piosenkarki z lat młodości. Tak to już jest – dla mnie lata 50-te i 60-te, tak bezlitośnie przez historyków karcone, są najpiękniejszym wspomnieniem i jeśli już coś błogiego mi się śni, to osadzone jest w tamtej Bydgoszczy. Pewnie szarej, brzydkiej, ale ukochanej.
Wielbi pani Irena nie tylko młodość, ale też stare drzewa i piękną Brdę. O starych drzewach pisał nie będę, sam czuję się teraz jak bydgoski Dąb Bartek (nie tylko z racji wieku), a autoreklamy lepiej unikać. Zacytuję więc takie zdanie z utworu Pani Ireny: „ Nigdzie piękniejszej wiosny nie widziałam, niż tu nad naszą rzeką Brdą”. Dlaczego akurat ten fragment przykuł mą uwagę? Otóż tego, co pani Irena wyśpiewała wiele lat temu, ja doświadczam właśnie teraz!
Jakże aktualne są te słowa dzisiaj, kiedy Brda wraca do swojej świetności, a gwoli ścisłości – to my, bydgoszczanie, w końcu zauważyliśmy, jaki skarb płynie przez nasze miasto. To nie przypadek, że najpiękniejsze miejscowości na globie, niezależnie od kontynentu, zabudowy, liczebności, wszystkie swe istnienie zawdzięczają rzekom, bo przecież wzdłuż brzegów zawsze powstają pierwsze domy. I miasto rośnie, zmienia się, ewoluuje. A rzeka płynie, jak płynęła. Jakby nic dookoła jej nie interesowało.
Bydgoszcz nie łamie tego schematu w żadnym względzie. Gdyby nie rybacy, którzy nad Brdą postanowili się osiedlić (nie mając oczywiście pojęcia, że ktoś kiedyś nazwie tak ich dobrodziejkę) dzisiaj nas by tu nie było. W późniejszych wiekach rzeka przejęła funkcję transportową, jej wodami płynęły barki z ziarnem do wielkich bydgoskich spichrzy. A po wojnie – przygasła i zamilkła. Na kilkadziesiąt lat stała się głównie problemem.
Teraz Brda znów zerwała się do życia. Wystarczy spojrzeć na odnowione przez prezydenta Rafała Bruskiego bulwary, w niczym nie odstające od najpiękniejszych w Europie. Ludzie znów przesiadują nad wodą, jeżdżą na rowerach, biegają, leniuchują na kocach. Wyspa Młyńska tętniąca życiem, to prezent od rzeki. Podobnie jak Marina, knajpeczki i cudne zakątki. Dzisiaj każdy chce być w okolicach Brdy, Brdą pochwalić się innym, mieszkanie nad Brdą znów – jak przed wojną – stało się dowodem pewnej elitarności. Niebawem urosną nam dwa piękne, strzeliste apartamentowce, które jeszcze tę tendencję umocnią. Nordic Haven (Nordic Development) przy ul. Grottgera już pnie się w górę, już robi wrażenie. Budowa River Tower (KwK Development) przy Łuczniczce rozpocznie się na przełomie lata i jesieni, ale projekty znamy i nie pozostawiają wątpliwości – Brda zostanie spięta piękną klamrą dwóch gigantów. Co powstanie między nimi? Czas pokaże. Wszystkie biznesowe analizy wskazują, że właśnie nad rzeką mamy najbardziej atrakcyjne tereny inwestycyjne, tam kierują swój wzrok inwestorzy.
Czy to źle? Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze. Znając przywiązanie prezydenta Bruskiego właśnie do rzeki i rozwoju miasta wokół jej osi, jestem spokojny. Nie będzie miejsca na tandetę, bylejakość, architektoniczny chaos. Powoli, ale do przodu. Efekty zaczyna być widać.
Kolejne pokolenia przemijają. Każde coś po sobie w Bydgoszczy zostawia. To nie przypadek, że to, co najbardziej kojarzy się z naszym miastem, w większym czy mniejszym stopniu związane jest z wodą. Spichrze, Łuczniczka, Przechodzący, Wyspa Młyńska, Młyny Rothera, nawet Fontanna Potop. Co zostawimy po sobie my? Cała zabawa polega na tym, że nigdy się nie dowiemy, bo świat tak już jest skonstruowany. Prawdziwą wartość naszych osiągnięć będzie można ocenić, kiedy nas już dawno tu nie będzie. Czy budowniczy Dworca Bydgoszcz Główna mogli przypuszczać, że tak szybko ich dziełojako symbol brzydoty runie w gruzach?
Przemijają mody, style i ludzie. Ale jedno jest niezmienne. Rzeka Brda płynie i płynąć nigdy nie przestanie. Nie ma siły, która mogłaby to zmienić.

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Nie przegap

Wideo